August 7th, 2008 by admin

Kto wymyślił proch? Chińczycy. A przy okazji to oni także wynaleźli sztuczne ognie. W czasie otwarcia Igrzysk XXIX Olimpiady zostaną użyte sztuczne ognie… z mikroczipami.

Podobno ostatni chiński Nowy Rok, który świętowany był „naszego” 7 lutego tego roku, bo obchodzony jest według kalendarza księżycowego, był próbą generalną i jedynie… rozgrzewką przed otwarciem pekińskich igrzysk. Próbą najwspanialszych fajerwerków, którymi gospodarze także chcą zadziwić świat. Bo sztuczne ognie są oczywiście kolejnym wynalazkiem Państwa Środka. To tysiąc lat temu jeden z chińskich alchemików, pracujący nad prochem strzelniczym - przy okazji - zmajstrował sztuczne ognie. Wprawdzie ceremonia otwarcia IO 2008 jest jedną z najszczelniej chronionych tajemnic - chociaż Koreańczykom udało się coś tam w tajemnicy sfilmować, co wzbudziło oczywiście prawdziwą wściekłość gospodarzy, bo wszystko co dziać się będzie na Stadionie Narodowym w Pekinie w dniu otwarcia igrzysk ma być dla świata niespodzianką - ale o olimpijskich fajerwerkach trochę się mówi. Widowisko ma być wspaniałe. Wszystko zostało opracowane oczywiście co do sekundy i zsynchronizowane komputerowo z muzyką. Sztuczne ognie będą miały wbudowane mikroczipy i dzięki temu układać z nich będzie można liczby, słowa , a nawet całe zdania. A magazyny, w których trzyma się owe fajerwerki są pod ścisłą ochroną i tylko cieszący się największym zaufaniem wiedzą, gdzie się znajdują.

Co jeszcze w czasie otwarcia będzie można zobaczyć? Wiadomo tylko, że od lat przygotowuje się do tego spektaklu 10 tysięcy ludzi i że zobaczymy fragmenty z 5 tysięcy lat historii Chin. Autorem tego widowiska jest jeden z najsłynniejszych chińskich reżyserów Hang Yimou, znany z takich filmów jak „Dom latających sztyletów” i „Hero”.
Data i godzina otwarcia Igrzysk XXIX Olimpiady wybrana została bardzo dokładnie. To 8.08.2008, godz. 8.08 wieczorem czasu miejscowego. Nagromadzenie ósemek nie jest przypadkiem. W Chinach to szczęśliwa liczba.

100 tysięcy kamer

Bezpieczeństwo uczestników igrzysk, to zawsze sprawa dla organizatorów najważniejsza. W Pekinie zainstalowanych zostało w tym celu 100 tysięcy kamer, a niektórzy twierdzą nawet, że jest ich trzy razy więcej. Dzięki opracowanemu przez gospodarzy zapisowi, dającemu możność rozpoznawania twarzy, stworzono cały system identyfikacji i bazę danych. System ten polega na specjalnym zapisie trójkąta twarzy, który tworzą oczy, nos i usta. Dzięki tym charakterystycznym znakom będzie można odszukać każdą twarz w owej bazie danych. Bazie, która spokojnie może pomieścić ładnych parę milionów, a jak twierdzą fachowcy, system ten jest tak pojemny, że może się w nim zmieścić cała światowa populacja. Tego rodzaju identyfikacja ma być stosowana głównie w dniach otwarcia i zamknięcia igrzysk, kiedy będzie najbardziej tłumnie.

Chińczycy opracowali także specjalny, komputerowy system, który jest w stanie wykryć i namierzyć pozostawiony, bezpański, niebezpieczny pakunek. Dokładnie przeszukiwane są wszystkie samochody wjeżdżające do miasta, pasażerowie pociągów i metra. W Pekinie rozlokowano ponad 30 tysięcy żołnierzy, a na ulicach są dalsze tysiące ochotników, obserwujących teren i wyszukujących najmniejsze nawet nieprawidłowości.

W hotelach i obiektach sportowych zainstalowane są specjalne bramki do wykrywania metalu, a jeśli ktoś zechce wnieść na trybuny butelkę z napojem, to musi liczyć się z tym, że porządkowi każą mu tego napoju spróbować. To tak, jak jest ostatnio przy wsiadaniu do samolotów. Szczelna, skuteczna ochrona nie tylko obiektów, ale także jedzenia i picia. Wszystkiego! W imię nadzwyczajnych środków bezpieczeństwa „uziemiono” w Pekinie nawet tak popularne w tym kraju latawce i na czas igrzysk zamknięto w klatkach wszystkie gołębie, aby nie przeszkodziły przypadkiem lądującym samolotom. Na wszelki wypadek także w czasie ceremonii otwarcia wstrzymano nad Pekin wszelki ruch lotniczy.

To ma zapewnić spokój igrzysk. Dać bezpieczeństwo sportowcom i wielotysięcznej rzeszy wszystkich tych, których przyjazdu oczekuje się w stolicy Chin. Tylko na ten cel organizatorzy wydali ponad 6 miliardów dolarów!

Igrzyska przyciągają uwagę całego świata i dlatego w czasie ich trwania niebezpieczeństwo zamachów kilkakrotnie wzrasta. Najtragiczniejszy z olimpijskich zamachów miał miejsce w Monachium, w roku 1972. Świat pamięta o tej tragedii. Nim rozpoczęły się igrzyska, Chiny przeżyły przedolimpijski zamach. Doszło do niego w Kaszgarze, przygranicznym mieście na północno-zachodnim krańcu, w muzułmańskiej części kraju. Zginęło w nim 16 policjantów.

Laboratorium za 100 milionów

W Pekinie, w czasie trwania igrzysk, pracować też będzie największe w historii tej imprezy laboratorium antydopingowe. Zatrudnionych w nim będzie sto osób, a jego budowa i wyposażenie kosztowało 100 mln dolarów. Podobno znajdujące się tam urządzenia są w stanie wykryć każde, najdrobniejsze nawet oszustwo, bo świat chce wierzyć wreszcie w to, że wszystkie sportowe rekordy ustanawiane są bez farmakologicznego wspomagania. Na wszelki jednak wypadek w Pekinie przeprowadzonych zostanie, o 20 procent prób więcej, niż w Atenach, testów krwi i moczu. Badania będą robione bez uprzedzenia, a próbki do laboratorium wożone będę przez specjalnych, wyznaczonych do tego, zaufanych funkcjonariuszy, w specjalnie zabezpieczonych pojemnikach.
Walka z dopingiem w sporcie trwa bowiem od lat. Zaś tak spektakularne wpadki jak chociażby Kanadyjczyka Bena Johnsona w Seulu, powodują dalsze wzmożenie tej walki. Chociaż wiele mówi się o tym, że ta walka w policjantów i złodziei trwa nieustannie i nie zawsze górą są w niej policjanci.

Czy w Pekinie odnotujemy kolejną wpadkę? Czy ktoś będzie tak żądny sławy i pieniędzy, że zaryzykuje wielki blamaż, który obejrzy cały świat? Ale przecież wielu sportowców jest jednak gotowych zaryzykować zdrowie, a nawet i życie dla wymarzonego, olimpijskiego złota.

Lidia Nowakowa / “Sport”
 
(Sport)

Comments are closed.

Using Soccer Wordpress Theme by Free Bets. Powered by Wordpress.