August 7th, 2008 by admin

Wisła Kraków zrewanżowała się Beitarowi za porażkę w Jerozolimie i zwyciężyła 5:0 po bramkach pięciu różnych piłkarzy. Wszelkie dyskusje na temat zmian w składzie po kontuzji Arkadiusza Głowackiego i czerwonej kartce Marka Zieńczuka przestały mieć znaczenie już po kilku minutach.

Beitar wygrał w Jerozolimie szczęśliwie. W Krakowie, zmuszony do obrony przez około 70 z 90 minut, oddał na bramkę Mariusza Pawełka dwa i pół strzału, nie robiąc mu żadnej krzywdy.

Wisła miała szczęście, trafiając na słabego przeciwnika, ale zagrała jak niepolska drużyna – atakowała, walczyła i pracowała z takim samym zaangażowaniem przy wyniku 0:0, jak i wtedy, kiedy prowadziła 4:0. Niektóre akcje mistrzów Polski były wyjątkowo ładne, urozmaicone, przeprowadzane w szybkim tempie. Beitar nie miał nic do powiedzenia nie tylko dlatego, że jego piłkarze, z powodu średnich umiejętności, nie znajdą pracy w lepszych klubach, ale że musieli tańczyć tak, jak im Polacy zagrali.

– Po takim meczu jestem dumny, mogąc być trenerem takiej drużyny – powiedział Maciej Skorża. – Barcelona to dla nas wielkie wyzwanie, ale i ogromna szansa rywalizacji z tak legendarnym zespołem. Na pewno nie podejdziemy do tych meczów na zasadzie przygody.

W drużynie Barcelony wystąpi ostatecznie Lionel Messi, który nie weźmie udziału w igrzyskach olimpijskich. Jeśli Wisła okaże się lepsza, wystąpi w Lidze Mistrzów jako pierwszy polski klub w XXI wieku. Jeśli nie – zmierzy się z nieznanym jeszcze przeciwnikiem o prawo występu w fazie grupowej Pucharu UEFA.

Pierwszy mecz z Barceloną Wisła gra już 13 sierpnia, na Camp Nou. Rewanż dwa tygodnie później w Krakowie. W roku 2001 Wisła, na tym samym etapie eliminacji do LM, grała już z Barceloną. W Krakowie Hiszpanie zwyciężyli 4:3, a na Camp Nou 1:0.

“Rzeczpospolita”
 
(Rzeczpospolita)

Comments are closed.

Using Soccer Wordpress Theme by Free Bets. Powered by Wordpress.